niedziela, 24 stycznia 2021

Jak niszczyć Trybunał Konstytucyjny

Jak niszczyć Trybunał Konstytucyjny i podać na tacy przepis dla opozycji?

Do tej pory w konflikcie z polskim Sądem Najwyższym, Komisją Europejską i Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej powoływaliśmy się na polską konstytucję i jedyny organ mający prawo do orzekania, co jest zgodne z nią, tj. Trybunał Konstytucyjny.
Dziś partia, która w nazwie ma prawo i sprawiedliwość pokazuje nam figę. Pokazuje, jak można ominąć prawo i orzeczenia TK, które odpowiada rządzącym.

Art. 190. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego /Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r./ mówi jasno:
1. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
2. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 właściwość Trybunału Konstytucyjnego podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski".

Po ogłoszeniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie niezgodności z konstytucją prawa do aborcji dzieci z podejrzeniem nieuleczalnej choroby czy kalectwa zapanowała ze strony obrońców życia radość, bo ustne uzasadnienie wyroku sędziego sprawozdawcy jasno pokazywało, że nie do prawa stanowionego należy decyzja o życiu i śmierci dziecka poczętego. Mało tego, jest ono również niezgodne z prawem międzynarodowym.
Na stronie TK pojawiło się rozporządzenie Prezes TK Julii Przyłębskiej o przekazaniu orzeczenia do niezwłocznej publikacji. W przestrzeni medialnej pojawiła się też informacja, że rząd powinien zrobić to w przeciągu siedmiu dni.

Negatywnej reakcji prezydenta Andrzeja Dudy nikt się nie spodziewał. Za to do treści wyroku TK najwyraźniej było przygotowane Porozumienie z Jarosławem Gowinem na czele.
Był już nawet gotowy projekt legislacyjny, który pozwoliłby na ominięcie orzeczenia.
Prezydent najpierw wysłał do Polaków z komunikatem swego doradcę, córkę Kingę, by przekonała nas, że kobieta powinna mieć prawo wyboru (młoda, ambitna prawniczka nie zauważyła, że TK nie pozbawił kobiet wyboru między własnym życiem a życiem dziecka w sytuacji zagrożenia. Ta przesłanka nadal pozostanie w prawie).
Potem nasz prezydent zabawił się w posłańca i projekt Gowina przedstawił jako przygotowany w przez Kancelarię Prezydenta.
Zdał sobie chyba jednak sprawę, że drogo go to będzie kosztowało w politycznej karierze po zakończeniu kadencji i dziś już nawołuje do publikacji orzeczenia.

A jak zachował się premier Mateusz Morawicki?
Wygłosił płomienną mowę, z której wynikało, że przyjmuje orzeczenie, a Rządowe Centrum Legislacji wkrótce je opublikuje.
Kiedy publikacja nie następowała, a opinia społeczna nalegała, zapowiedział, że zrobi to, jak tylko Trybunał Konstytucyjny prześle uzasadnienia wyroku.
W tej sytuacji Prezes TK miała możliwość udzielenia tylko jednej odpowiedzi premierowi. Proszę nie wciągać TK do polityki rządu. Żadne prawo nie wiąże publikację orzeczenia z koniecznością otrzymania pisemnych uzasadnień wyroku.
Co robi Pani prezes?
A no tłumaczy się, że uzasadnień nie ma, bo sędziowie, zgłaszający zdanie odrębne, do tej pory ich nie przesłali. W ten oto sposób TK został wciągnięty w grę polityczną rządu.
Jak długo będzie prowadzona ta gra? Ach, to nam już min. Michał Dworczyk dobitnie wyjaśnił w rozmowie z red. Mazurkiem w RFM.
Zapytany o znaczenie słowa „niezwłocznie” stwierdził, że oznacza to tak szybko, jak to możliwe. A dlaczego trwa to już 3 miesiące? A no, tłumaczył to emocjami i protestami.
(W tym miejscu złośliwie warto by zapytać, kto w Polsce rządzi; Lempart, feministki, importowana z Niemiec antifa, opozycja czy Zjednoczona Prawica?)
Ponowne odwołanie się też w rozmowie do braku pisemnych uzasadnień wyroku budziłoby politowanie, gdyby nie fakt kolejnego wsparcia, choć już nie tak jednoznacznego jak do tej pory, za to pełnego dezinformacji, ze strony TK.
Trybunał Konstytucyjny przekazał, że uzasadnienie wyroku ws. aborcji będzie opublikowane wraz z uzasadnieniami zgłoszonych zdań odrębnych. Jak dodał, niektórzy sędziowie nie wysłali jeszcze takich wyjaśnień. Zdaniem TK, taki tryb postępowania regulują "przepisy prawa" – podaje Polsat news.
Niemal w tym samym czasie w Naszym Dzienniku czytamy komunikat samego TK:
„Wobec pojawiających się w przestrzeni publicznej nieprawdziwych informacji dotyczących ogłoszenia uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r. w sprawie K 1/20 Biuro Prasowe TK wyjaśnia, że zdania odrębne do wyroku zgłosili Sędzia Leon Kieres i Sędzia Piotr Pszczółkowski. Zarówno STK Leon Kieres, jak i STK Piotr Pszczółkowski złożyli już pisemne uzasadnienia swoich zdań odrębnych”. (Sobota-Niedziela, 23-24 stycznia 2021, Nr 18 (6980)
O co w tym wszystkim chodzi?
Raczej nie powinniśmy mieć złudzeń, gdy do całej tej gry na zwłokę dodamy zdecydowaną opinię w sprawie „kompromisu aborcyjnego” prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do którego tak skwapliwie odwołuje się przy różnych okazjach prezydent Andrzej Duda przypominając, że prof. Lech Kaczyński był zwolennikiem kompromisu aborcyjnego.
„Jeśli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam, nie wolno naruszać!” – powiedział prezydent Lech Kaczyński zastrzegając, że mówi to jako prezydent a nie w imieniu jakiejkolwiek partii.

Udawanie niektórych polityków i publicystów, że ten „kompromis” nie ma nic wspólnego z aborcją eugeniczną czy zasłanianie się protestami zdziczałych lewackich bojówek jest zwykłą polityczną hipokryzją, bo Polacy doskonale pamiętają jeszcze kampanię wyborczą i słowa Jarosława Kaczyńskiego czy Andrzeja Dudy o obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
W czasie politycznej gry na zwłokę i liczenie na zmęczenie społeczeństwa „270 dzieci, w tym 105 podejrzewanych o zespół Downa, zginęło z powodu nieopublikowania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej”.(cytuję za Naszym Dziennikiem)

Jest jednak przy tym wszystkim jeszcze jeden bardzo ważny aspekt, który rujnuje powagę Trybunału Konstytucyjnego. Gra na zwłokę, którą podjął premier, zapewne przy aprobacie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pokazuje ścieżkę, jaką będzie mogła przyjąć opozycja, gdy dojdzie do władzy wobec orzeczeń niewygodnych.
Rujnowanie tak kruchej niezależności od gremiów międzynarodowych prawa polskiego, polskiej konstytucji, będzie nas drogo kosztowało w niedalekiej przyszłości, jeśli dalej rząd z cichym ułatwianiem ze strony samego TK, będzie brnął w grę na zwłokę. To skandaliczny i niebezpieczny precedens.

_______________________________________________

Ilustracja:https://gazetalekarska.pl/wp-content/uploads/2020/10/Stanowisko-Prezydium-NRL-w-sprawie-wyroku-Trybunalu-Konstytucyjnego-768x510.jpg

cytaty:

Wyrok TK ws. aborcji. Wyjaśniono, kiedy nastąpi publikacja uzasadnienia

Jaka była opinia Lecha Kaczyńskiego na temat kompromisu aborcyjnego?

Nasz Dziennik (Sobota-Niedziela, 23-24 stycznia 2021, Nr 18 (6980)

Zapraszam do słuchania
audycja 1215 (niedzielna)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza