piątek, 17 lipca 2009

Szukam kryzysu



Wiem, wiem kryzys jest, tylko PO nie chce się do tego przyznać. I żeby było jasne, tej tezy akurat nie poddaję w wątpliwość.
 
Mam za to inne dylematy. Czy mama Katarzyna nie ma prawa czegoś nie rozumieć i mieszać ścierką w brudnej wodzie zmywaka bez należytej orientacji?
Jak długo jednak można bez sensu mieszać w pomyjach? Czy nie lepiej zapytać mądrych ludzi, może wyjaśnią?

No, więc pytam. Czy wycofanie się MEN z zakupu gimbusów dla szkół - to działanie antykryzysowe, czy wręcz odwrotnie?
 
Chyba dwa dni temu, bodajże w Teleekspressie, obiła mi się o uszy wiadomość, że MEN w tym roku nie kupi żadnego gimbusa dla szkół z powodu niezbędnych oszczędności w czasie kryzysu.
Nie wiem czy to prawda, bo potwierdzenie tej informacji znalazłam z wielkim trudem na stronie
Wnioski małopolskich gmin o zakup szkolnych autobusów z państwowych pieniędzy nie mają już szans na pozytywne rozpatrzenie. Rząd zabiera resortowi edukacji 12 mln zł przeznaczonych w tym roku na ten cel i nie przewiduje takich wydatków także w następnych latach".
 
 
Nie wiem, co na to producent, u którego zostało złożone zamówienie. Mam też problem ze zrozumieniem taktyki rządu walki z kryzysem.
 
Łatwiej mi już pojąć, dlaczego moja skrzynka każdego ranka zapchana jest kuszącymi reklamami bankowymi ofiarującymi mi kredyty na wyjątkowo dogodnych warunkach.
Rozumiem też, dlaczego wciąż trudno o godziwą zapłatę za pracę, choć dzięki temu może kilka firm miałoby szansę na zbyt swoich towarów, a tym samym nie musiałoby poszerzać bezrobocia, a państwo wydawać pieniądze na zasiłki i ubezpieczenie bezrobotnych.
Dotarło do mnie, że jakby Polak miał za co kupić, to banki padłyby z powodu braku kredytobiorców.
 

Już miałam wrażenie, że załapałam, dzięki czemu ten interes się kręci, a tu znowu z powodu gimbusów , niczego nie kapuję.
 
No bo niby co ja mam kapować, skoro mój brak pieniędzy może uratować banki przed plajtą, a niewykonanie zamówienia na szkolne autobusy to walka z kryzysem?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza